Poznaliśmy starościnę i starostę tegorocznych gminnych dożynek
Hanna Kałek z Wiktorowa oraz Przemysław Ignasiak z Otusza zostali wybrani na starostów tegorocznych Gminnych Dożynek, które odbędą się 23 sierpnia na Stadionie Miejskim w Buku.
Nominacje wręczono 13 lipca br. w bukowskim ratuszu. Zrobili to wspólnie Burmistrz Miasta i Gminy Buk Paweł Adam oraz Prezes Poznańskiego i Gminnego Związku Rolników, Kółek
i Organizacji Rolniczych Tadeusz Łysiak.
Wybór starostów nie jest przypadkowy. Funkcję tę powierza się gospodarzom, którzy nie tylko dobrze prowadzą swoje gospodarstwa, ale także znani są ze swojego zaangażowania w działalność społeczną, ciesząc się szacunkiem i sympatią mieszkańców.
Burmistrz Paweł Adam pogratulował nominowanym oraz podkreślił wyjątkową rolę, jaką starościna i starosta dożynek pełnią podczas święta plonów. To oni reprezentują gminną społeczność, przyjmując podziękowania za tegoroczne zbiory.
Tegoroczni starostowie zapowiadają, że do swojej funkcji podejdą z pełnym zaangażowaniem.
– To dla mnie zaszczyt i duże wyróżnienie. Jestem dumna z nominacji – podkreśla Hanna Kałek.
Doceńmy trud naszych rolników, podziękujmy im, okażmy szacunek i świętujmy wspólnie 23 sierpnia br.
Hanna Kałek – nowoczesność połączona z pasją
Funkcję starościny tegorocznego święta plonów pełni pani Hanna Kałek, która od 21 lat wspólnie z mężem i teściami prowadzi imponujące, około 230-hektarowe gospodarstwo (wliczając grunty dzierżawione) w Wiktorowie. Praca na roli towarzyszy jej od najmłodszych lat. Wychowała się w rodzinie z tradycjami ogrodniczymi, gdzie od dziecka pomagała rodzicom.
Dziś gospodarstwo w Wiktorowie stawia na silną dywersyfikację. Oprócz tradycyjnej hodowli trzody chlewnej i uprawy zbóż, specjalizuje się w produkcji kwalifikowanego materiału siewnego, czyli najwyższej jakości nasion, które przeszły rygorystyczne oceny laboratoryjne i polowe, gwarantując rolnikom wysokie i czyste odmianowo plony.
Wyjątkową pasją pani Hanny są jednak konie rasy Tinker (znane też jako konie cygańskie), charakteryzujące się silną budową, bujnymi grzywami i efektownymi „szczotkami” na kopytach. Choć sytuacja w rolnictwie bywa wymagająca, starościna dożynek z optymizmem patrzy w przyszłość i planuje rozwój hodowli: „To wspaniałe, niezwykle łagodne konie – idealne do jazd terenowych, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci”.
Co niezwykle istotne, gospodarstwo w Wiktorowie to prawdziwy rodzinny organizm. Pani Hanna może liczyć na codzienne, solidne wsparcie młodego pokolenia – jej syn oraz dwie córki aktywnie angażują się w codzienne obowiązki i pomagają w prowadzeniu rolniczego biznesu. Dzięki ich zaangażowaniu praca wre, a rodzinne tradycje i miłość do ziemi są przekazywane dalej.
Pytana o nominację na starościnę, pani Hanna nie kryje wzruszenia: „To dla mnie ogromne, bardzo miłe zaskoczenie i przede wszystkim wielkie wyróżnienie. Traktuję to jako wspaniałą nagrodę za lata ciężkiej pracy”.
Przemysław Ignasiak – koniarz z dziada pradziada
Starostą dożynek został pan Przemysław Ignasiak z Otusza, który gospodaruje na 30 hektarach (plus dzierżawy). W jego przypadku rolnictwo i miłość do koni to nie kwestia wyboru, ale genów – pasja ta jest przekazywana w jego rodzinie od pokoleń. Starosta dożynek to syn pana Jana Ignasiaka; obaj są powszechnie znanymi w całej gminie Buk i okolicy wybitnymi specjalistami od koni oraz mistrzami powożenia.
To właśnie w ich rodzinnym Otuszu od ponad 15 lat organizowana jest kultowa Wielka Otuska – widowiskowe zawody w powożeniu zaprzęgami konnymi, które co roku przyciągają tłumy pasjonatów jeździectwa z całej Wielkopolski. Pan Przemysław, wspierany przez żonę Annę oraz lokalnych hodowców, jest nie tylko głównym filarem organizacyjnym tej imprezy, ale przede wszystkim jej wybitnym uczestnikiem. Jako utalentowany powożący, wielokrotnie triumfował na tutejszym hipodromie, regularnie stając na podium w prestiżowych kategoriach zaprzęgów jedno- i parokonnych oraz zdobywając uznanie sędziów z całego regionu.
Co niezwykle piękne, ta głęboka miłość do zwierząt nie kończy się na panu Przemysławie. Tradycja ma już swoje godne następczynie. Pan Przemysław jest dumnym ojcem trzech córek, które od najmłodszych lat dorastały w stajni i w pełni odziedziczyły rodzinną pasję do koni. Co więcej, starosta dożynek cieszy się już także z trojga wnucząt, przed którymi stoi wyjątkowa okazja, by od małego chłonąć te wspaniałe rodzinne wartości i uczyć się szacunku do ziemi oraz koni od najlepszych ekspertów w regionie.
Dla pana Przemysława funkcja starosty to nie tylko zaszczyt, ale przede wszystkim wyraz głębokiej odpowiedzialności wobec tradycji: „Choć w rolnictwie bywały i są różne, trudniejsze momenty. Dożynki to piękna tradycja, którą trzeba pielęgnować z dumą”.
*
Oboje starostowie zgodnie podkreślają, że choć współczesne rolnictwo niesie za sobą wiele wyzwań ekonomicznych i pogodowych, to pasja do ziemi i zwierząt jest tym, co pozwala im przetrwać najcięższe momenty.






